czwartek, 28 lipca 2011
TESCIOWO SMIECHOWO
Jestem jednym z tych szczęśliwców, którzy doświadczają obcowania z własną teściową codziennie pod wspólnym dachem. Wiem, takich wybrańców losu są miliony na świecie, dlatego sądzę że warto jest temat poruszyć, tym bardziej, że relacja zięć-teściowa stanowi niesamowite źródło życiowych zgrzytów, tudzież zawirowań. Pomysł na blogu narodził się podczas rozmowy z główną bohaterką całego przedsięwzięcia. Moją lepsza połowa stwierdziła, ze nasze rozmowy( teściowej ze mną) warto by publikować, ze względu na ładunek emocjonalny(niekoniecznie pozytywny) jaki im towarzyszy. Padło hasło, że przecież z takiego bloga no to nawet jakaś kasa być może. Więc zaczęliśmy dzielić skórę na niedźwiedziu. Teściowa, zwana dalej w tym miejscu MĄDRĄ, stwierdziła że nie wyraża zgody na 3% zysk, za nicnierobienie. Zakazuje prowadzenia bloga o tej tematyce. NO WIĘC NINIEJSZYM W DNIU DZISIEJSZYM ROZPOCZYNAM BLOGA O TESCIOWEJ GABI.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz